Archive - November 2000

28.12 20138

Hobbit okiem ekonomisty

Jestem wariatem. Oglądając Hobbita zrywałem się z fotela chcąc nap...ć wrażych Orków. Aż mnie moja mądra Żona za rękaw ciągnęła, cobym się nie ośmieszał. Ścięliśmy się, a ja jedną trzecią filmu przesiedziałem na własnych dłoniach, co by nimi nie machać. Już tak mam, od dzieciństwa przeżywam akcję, gdy jakiś sukinkot stoi naprzeciwko i próbuje kogoś niewinnego zatłuc. A to film 3D jest, pamiętajcie. I to dobrze zrobiony. Jako bajka. Swoją drogą, ile osób chciałoby machać rękami, a się boi śmieszności?  

czytaj dalej

Warsaw

01:29